wtorek, 6 czerwca 2017

Lush life... recenzja - odżywka i szampon w kostce

Co prawda w Polsce kupić kosmetyki Lush to wielkie wyzwanie i najlepiej jest to zrobić przez Internet z zagranicznego sklepu internetowego, ale warto się poświęcić poszukiwaniom i wypróbować na sobie kosmetyki, o których tak wiele osób mówi same dobre rzeczy. Ja swoje dobrocie z Lush kupiłam w Słowenii, w Ljubljanie. O tak nawet takie małe państewko ma Lush a my nie.


Zawsze byłam ciekawa jak działają te szampony i odżywki do włosów w kostce, więc skusiłam się na te dwie rzeczy plus maseczkę do twarzy, ale ona jest tak genialna, że zasługuje na osobny post :)


Odżywka do włosów "Jungle"

Jak klikniecie na zdjęcie będziecie mogli zobaczyć skład. WOW robi wrażenie i nie tylko, gdy się go czyta, ale przede wszystkim, gdy użyje się odżywki na włosach.



Gwoli ścisłości tak wygląda kostka balsamu po używaniu przez dwa miesiące. Zostało mi dobre pół (na wysokość). Jest bardzo wydajna. Jak jej używać? Cóż ja najpierw myję włosy, spłukuje pianę i jeszcze na bardzo mokrych włosach przecieram je tą kostką. Po prostu pasmo po paśmie przecieram włosy. Odkładam kostkę, wmasowuje produkt, którego nie widać, ale czuć zapach i w sumie tworzy się taka mleczna woda. Spłukuje i gotowe. Czuć różnicę. Włosy są przyjemne w dotyku, czuć, że są nawilżone i wygładzone, a do tego sypki i błyszczące. Odżywka ma faktycznie zapach jungli. Czuć rośliny, zioła, drzewa, trochę może sosnę. Zapach jest intensywny, ale na włosach szybko znika. Niestety :(

Szampon do włosów "Montalbano" cytrynowy

Tutaj tak samo warto powiększyć zdjęcie i spojrzeć na skład. Jest SLS, ale potem dużo fajnych rzeczy.


Szamponu też używam od 2 miesięcy i cóż kostka zmniejszyła się może o 3-4 mm. Te grudki, które widać były kiedyś zalane produktem.  Szamponu używam trochę inaczej niż odżywki. Najpierw namaczam włosy, potem ręce. W mokrych rękach spieniam szampon i tę pianę nakładam na włosy. Naprawdę bardzo dobrze myje włosy. Obojętnie czy był na nich lakier, czy są mega brudne, bo tydzień nie były myte, czy też są tylko dwudniowe. Domyje wszystko. A jednocześnie nie zauważyłam, żeby przyspieszał spływanie koloru farby do włosów. Włosy są po nim czyste, sypkie, ale też zadbane. Łatwo się rozczesują i nie są przesuszone. Są po prostu naturalne. Bardzo często myje tylko nim włosy i nic więcej nie robię, bo już nie muszę. Szampon ma ładny cytrynowy zapach.

Podsumowując

Jestem bardzo zadowolona z obu produktów i na pewno kupię je kolejny raz. No i oczywiście odżywka zużywa się 2 razy szybciej niż szampon, ale u mnie to akurat norma ;)

czwartek, 4 maja 2017

Recenzja - Receptury babuszki Agafii drożdżowa maska do włosów

Na chwilę obecną maska drożdżowa od babuszki Agafii to jedyna maska do włosów jaką mam i używam. Co prawda nie jest to maska, która robi efekt wow, ale i tak działa całkiem nieźle. Na tyle, by kupić ją ponownie? A co ważniejsze czy przyspiesza porost? W końcu to maska drożdżowa i to powinna robić.



Opis producenta:

Główne skutki użytkowania maski to pobudzenie wzrostu. Wygładzenie i nawilżenie włosów.



Moja opinia:

Jak widać na zdjęciu maska ma jasny kolor, lejącą konsystencję i zamknięta jest w plastikowym opakowaniu, które łatwo odkręcić nawet mokrymi rękami. Przed wylaniem chroni ją plastikowa "zatyczka" taka dodatkowa osłona w środku do zdjęcia pod nakrętką. Zapach maski mi nie przypomina drożdży piwnych, a raczej biszkopty. Piwo może faktycznie lekko też, ale najbardziej biszkopty.


Działanie... osobiście porostu, przyrostu włosów nie zauważyłam. Obecnie prawie denkuję maskę i niestety włosy jak rosły tak rosną. Jednak maska jest dość lekka. Nie zauważyłam, aby włosy szybciej mi się przetłuszczały mimo, że daję maskę też na skalp. Włosy są po niej miękkie, sypkie, lśniące, nawilżone i przyjemne w dotyku. Działanie jest takie same obojętnie czy maskę trzymam 2 minuty czy 20 minut. Ogólnie więc, jeśli nie liczycie na efekt wow w kwestii porostu, a chcecie doprowadzić włosy do dobrej kondycji ta maska będzie dla was. Chociaż trzeba zaznaczyć, że dane produkty na każdej osobie mogą działać inaczej. Kto wie czy u was jednak nie pojawią się baby hair ;)

sobota, 28 stycznia 2017

Recenzja - SVR Hydraliane Legere lekki krem do twarzy intensywnie nawilżający


Jest to pierwszy krem po prostu nawilżający jaki mam w swojej kosmetyczce od paru ostatnich lat. Do tej pory używałam albo kremów z kwasami albo Effaclar Duo +. Jednak dzięki uprzejmości internetowej apteki AMICA miałam okazję dołączyć do swoich kosmetyków SVR Hydraline Legere. Krem mam już drugi miesiąc i muszę powiedzieć, że zaskoczył mnie pozytywnie.


Opis producenta:

Krem przeznaczony do skóry normalnej i mieszanej. Dopasowany do potrzeb skóry wrażliwej. Doskonała baza pod makijaż.  Wskazania: skóra normalna i mieszana.   Sposób użycia: nakładać rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy i szyi.   Składniki aktywne: 60% wody dostosowanej fizjologicznie, fizjologiczne cukry. 


Moja opinia:

Samo opakowanie mnie urzekło prostą szatą graficzną i opisem również w języku polskim. Opakowanie na clik jest bardzo praktyczne, a po 2 miesiącach otwiera się tak jak za pierwszym razem. Nic się nie popsuło. Tubka jest na tyle miękka, że można precyzyjnie dozować ile potrzeba kosmetyku. Mi wystarcza ok 5 mm wyciśniętego kremu. Kropka wielkości ziarenka groszku.


Krem jest biały, ma lekki ale przyjemny zapach, konsystencja jest kremowo-żelowa naprawdę lekka. Już od pierwszego nałożenia czułam, że składniki są wysokiej jakości. SVR po nałożeniu wtapia się w skórę i pozostawia delikatną warstewkę wyczuwalną jako hmm w moim mniemaniu warstewka zabezpieczająca i wygładzająca. Na zimowe warunki coś świetlnego dla skóry. Ani zwykłe drogeryjne podkłady, ani koreańskie BB się nie rolują, nie ważą, nie ciemnieją. Krem nie wchodzi w interakcje z kolorówką. Makijaż trzyma się jak zawsze. Nawilżenie jest wyczuwalne przez kilka godzin. Nawet na skórze pod oczami, gdzie zawsze mam problem z dobrym nawilżeniem ten krem sobie radzi. Jednak nie da się go nałożyć grubszą warstwą na noc, ponieważ się ściera, roluje jak... farfocle od gumki do mazania. Trzeba dawać tyle ile wchłonie cera i nie więcej. W trakcie używania kremu ani razu nie zauważyłam, żeby mnie wysypało, podrażniło czy wystąpiła jakakolwiek reakcja uczuleniowa. Wydajność jest zabójcza - używam tego kremu codziennie co najmniej raz albo dwa, a po dwóch miesiącach nadal mam 1/3 tubki - 40 ml, czyli teoretycznie przy systematycznym używaniu powinien starczyć na 3 miesiące. U mnie się sprawdza, ale opis producenta mówiący, że to lekki krem nawilżający pasuje idealnie. Jeśli macie bardzo mocno przesuszoną cerę może nie spełnić wszystkich oczekiwań.



Ostatnio moja cera zmieniła się w kierunku normalnej, ale nadal nos mi się potrafi paskudnie świecić. Do tego przed okresem pojawiają mi się pojedyncze krostki. Dlatego nadal namiętnie używam Effaclara, ale SVR Hydraline  Legere to świetne uzupełnienie. Warto wiedzieć, że ten krem występuje też w wersji Riche, czyli bardziej nawilżającej.

Gdzie kupić? Internetowa apteka AMICA www.apteka-amica.pl/
Cena ok 36 zł







poniedziałek, 12 grudnia 2016

Herbata w Polsce odchodzi do lamusa? Badania pokazują, że wprost przeciwnie!

15 grudnia obchodzimy na świecie Międzynarodowy Dzień Herbaty. Tego dnia warto zastanowić się nad tym, jaką rolę w naszym życiu odgrywa ten napój. Dzięki badaniu przeprowadzonemu przez TET True English Tea możemy dowiedzieć się, że dla wielu Polaków picie herbaty to stały, rytualny wręcz element dnia. I jak na rytuał przystało ma dużo wspólnych cech, jednak każdy celebruje go trochę po swojemu.



Co z tą historią?
Picie herbaty to w dzisiejszych czasach bardzo popularny zwyczaj, szczególnie w naszym kraju. Z pewnością nie wszyscy wiedzą, że początki kształtowania się tego zwyczaju w Polsce nie wyglądały optymistycznie. Już Ignacy Krasicki pisał, że herbata to „trunek mdlący”, jednocześnie żartobliwie zwracając uwagę na spore znaczenie napojów wysokoprocentowych w codziennym życiu polskiej szlachty. Herbatę nauczyli pić nas dopiero Rosjanie w czasie zaborów, kiedy przestała ona funkcjonować jako trunek wyłącznie elitarny.

Rytuał codzienności
Można śmiało stwierdzić, że herbata stanowi istotny element życia Polaków. Aż 83% badanych Polaków odpowiedziało, że pije herbatę codziennie. Natomiast jeśli chodzi o miejsce, to aż 80% ankietowanych pije ją zazwyczaj we własnym domu. Poza regularnością na uwagę zasługuje również pora dnia, w której herbata przez Polaków jest pita najczęściej: 36% badanych parzy ją po południu, 21% wieczorem, a 32% rozpoczyna herbatą swój dzień.

Jak to robimy?
Często zdarza się, że herbaty chciałoby się więcej, niż pomieści standardowy kubek. Wyniki badania przeprowadzonego przez TET True English Tea wskazują, że najwięcej ankietowanych preferuje pić herbatę z dużego kubka (38%). Dopiero na drugim miejscu plasuje się zwykły kubek (33%) i na trzecim filiżanka (21%). Wyniki pokazują, że w dzisiejszych czasach lubimy pić dużo za jednym razem. Dlatego w chłodne, zimowe wieczory warto zaopatrzyć się nie tylko w ulubioną herbatę, ale i odpowiednie dla nas naczynie. Postęp technologiczny nieubłaganie prze do przodu, a wraz z nim zmieniają się zwyczaje. Jednak w grupie mężczyzn zauważyliśmy, że część z nich zachowała przyzwyczajenia z przeszłości. Pamiętacie herbatę u babci, podawaną zawsze w szklance z wiklinowym uchwytem, co by się nie poparzyć? 10% badanych mężczyzn wciąż preferuje delektowanie się napojem ze szklanki, może właśnie w hołdzie rodzinnym tradycjom?

Razem czy osobno?
Wartość herbaty jako napoju rodzinnego potwierdza nasze badanie. Najwięcej, bo aż 35% osób odpowiedziało, że najczęściej pije ją właśnie w towarzystwie rodziny. Na drugim miejscu z wynikiem 25% znalazły się osoby, które najczęściej piją herbatę sami. Świadczyć może to o tym, że herbata jest również doskonałym towarzyszem ciszy, spokoju i samodzielnej kontemplacji.



Wielka Brytania górą
Okazuje się, że Polacy uwielbiają angielską herbatę - wybierają ten kraj jako ulubiony pod względem miejsca jej pochodzenia (39%). Na drugim miejscu plasują się Indie z wynikiem 23%, a na trzecim Sri Lanka (14%). Jeśli chodzi o ulubiony rodzaj herbaty Polaków, to w tym obszarze również nie eksperymentujemy za mocno, stawiając zdecydowanie na klasykę – czarną herbatę, za którą opowiedziało się 53% badanych. Wciąż rozwijający się trend zdrowego trybu życia i używania coraz mniej cukru jest widoczny w zebranych wynikach. Polacy lubią pić najbardziej herbatę bez dodatków (23%), ewentualnie z cytryną (22%). A jeśli już słodzimy, to naturalnie. Miodu do herbaty używa 18% badanych.

Podsumowując badanie można wysnuć ogólny wniosek, że statystyczny Polak spożywa najczęściej czarną angielską herbatę, delektując się nią codziennie w domu w gronie rodziny, pijąc ją bez dodatków z dużego kubka.

Badanie pokazuje, że zdecydowanie możemy nazwać się krajem tradycji w takim obszarze jak picie herbaty. Nie jesteśmy jednak zamknięci na nowe nurty i inspiracje i od czasu do czasu próbujemy wzbogacać nasze codzienne rytuały.

Badanie opinii przeprowadzono na stronie internetowej TET True English Tea www.tettea.com w 2016 r.

poniedziałek, 28 listopada 2016

Czy każda kobieta może mieć piękne i długie rzęsy?

Naszym odwiecznym problemem są krótkie i słabe rzęsy. Ciągle zazdrościmy kobietom, które zostały obdarzone przez naturę rzęsami gęstymi i długimi. Takimi, które naprawdę zachwycają i podobają się nie tylko nam kobietom, ale również mężczyznom.



Jeszcze do niedawna wiele z nas myślało, że jedynym rozwiązaniem jest skorzystanie ze sztucznych rzęs. Dziś wiemy jednak, że istnieje inna możliwość znacznie lepsza, a jest nią niewątpliwie odżywka do rzęs.

Dzięki zastosowaniu odżywki do rzęs już po kilku dniach widać znaczne efekty. Sama na początku w to nie wierzyłam jednak z każdym dniem efekty wręcz powalały na kolana.

Oczywiście nie każda odżywka działa tak samo i nie każda będzie dla nas odpowiednia. Zazwyczaj trzeba spróbować kilka rodzajów, zanim dobierze się tą odpowiednią, która zapewni zadowalające efekty.

Niektóre odżywki działają już po kilku dniach, inne potrzebują więcej czasu. Można również trafić na takie, które w ogóle nie zadziałają. Czy to wina produktu? Po części tak i po części nie.
Wina produktu, bo widocznie ma jakiegoś ważnego składnika mniej. Z drugiej strony to nam go brakuje bardziej, ale innej kobiecie ta odżywka może spasować i spełnić swoją funkcję.
Odżywki do rzęs to trudny temat, o którym można rozmawiać przez wiele długich godzin. Szczególnie gdy spotka się grupa przyjaciółek, które lubią wymieniać się opiniami i komentarzami na temat różnego rodzaju kosmetyków i preparatów.

Co do opinii warto też przed kupnem zajrzeć na fora internetowe wpisując w wyszukiwarkę "nazwa odżywki opinie" np. Revitalash opinie, Miralash opinie itp. W taki sposób możemy znaleźć wiele pomocnych komentarzy innych użytkowniczek, które stosowały już daną odżywkę.

Trzeba sobie jednak powiedzieć, że odżywki do rzęs dały kobietom szansę na posiadanie naprawdę przepięknych rzęs. Dziś każda z nas może mieć takie o jakich dawniej marzyła.

Oczywiście nie raz problemem będzie dobór odpowiedniej odżywki, lecz po wielu próbach i błędach znajdziemy tę idealną, która została stworzona właśnie dla nas. Nie ważne jak długo przyjdzie nam szukać najodpowiedniejszego dla nas produktu.

Ważne jest jednak to, że każda z nas ma możliwość posiadania przepięknych rzęs, które będą rzęsami prawdziwymi, naturalnymi, a nie sztucznymi. Ja już wiem, że mogę mieć przepiękne długie i gęste rzęsy, ty też możesz, jeśli zdecydujesz się na skorzystanie z odżywek do rzęs.

czwartek, 17 listopada 2016

Lista BBC - 100 książek, które trzeba przeczytać

Kończy się już powoli rok 2016, a ja jak nie idę po rekord przeczytanych książek, tak chociaż nie zniżam się do swojego najniższego poziomu. Ale za to chciałam się pochwalić, które pozycje z listu 100 książek, które trzeba przeczytać opublikowanej przez BBC przeczytałam.



Legenda: przekreślenie pozycja przeczytana:

1. Duma i uprzedzenie – Jane Austen
2. Władca Pierścieni – John Ronald Reuel Tolkien
     * Drużyna Pierścienia
     * Dwie Wieże
     * Powrót Króla
3. Jane Eyre – Charlotte Brontë 
4. Harry Potter – Joanne Kathleen Rowling
     * Kamień Filozoficzny
     * Komnata Tajemnic
     * Więzień Azkabanu
     * Czara Ognia
     * Zakon Feniksa
     * Książę Półkrwi
     * Insygnia Śmierci
5. Zabić drozda – Harper Lee
6. Biblia
7. Wichrowe Wzgórza – Emily Brontë
8. Rok 1984 – George Orwell
9. Mroczne materie – Philip Pullman
    * Zorza północna
    * Magiczny nóż
    * Bursztynowa luneta
10. Wielkie nadzieje – Charles Dickens
11. Małe kobietki – Louisa May Alcott
12. Tessa D’Urberville – Thomas Hardy
13. Paragraf 22 – Joseph Heller
14. Dzieła zebrane Szekspira
15. Rebeka – Daphne du Maurier
16. Hobbit – John Ronald Reuel Tolkien
17. Birdsong – Sebastian Faulks
18. Buszujący w zbożu – Jerome David Salinger
19. Żona podróżnika w czasie (Zaklęci w czasie) – Audrey Niffenegger
20. Miasteczko Middlemarch – George Eliot
21. Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell
22. Wielki Gatsby – Francis Scott Fitzgerald
23. Samotnia (Pustkowie) – Charles Dickens
24. Wojna i pokój – Lew Tołstoj
25. Autostopem przez Galaktykę – Douglas Adams
26. Znowu w Brideshead – Evelyn Waugh
27. Zbrodnia i kara – Fiodor Dostojewski
28. Grona gniewu – John Steinbeck
29. Alicja w Krainie Czarów – Lewis Carroll
30. O czym szumią wierzby – Kenneth Grahame
31. Anna Karenina – Lew Tołstoj
32. David Copperfield – Charles Dickens
33. Opowieści z Narnii – Clive Staples Lewis
       * Lew, czarownica i stara szafa
       * Książę Kaspian
       * Podróż Wędrowca do Świtu
       * Srebrne krzesło
       * Koń i jego chłopiec
       * Siostrzeniec czarodzieja
       * Ostatnia bitwa
34. Emma- Jane Austen
35. Perswazje – Jane Austen
36. Lew, Czarownica i Stara Szafa – CS Lewis
37. Chłopiec z latawcem – Khaled Hosseini
38. Kapitan Corelli (Mandolina kapitana Corellego) – Louis De Bernieres
39. Wyznania Gejszy – Arthur Golden
40. Kubuś Puchatek – Alan Alexander Milne
41. Folwark zwierzęcy – George Orwell
42. Kod Da Vinci – Dan Brown
43. Sto lat samotności – Gabriel Garcia Marquez
44. Modlitwa za Owena – John Irving
45. Kobieta w bieli – Wilkie Collins
46. Ania z Zielonego Wzgórza – Lucy Maud Montgomery
47. Z dala od zgiełku – Thomas Hardy
48. Opowieść podręcznej – Margaret Atwood
49. Władca much – William Golding
50. Pokuta – Ian McEwan
51. Życie Pi – Yann Martel
52. Diuna – Frank Herbert
53. Cold Comfort Farm – Stella Gibbons
54. Rozważna i romantyczna – Jane Austen
55. Pretendent do ręki – Vikram Seth
56. Cień wiatru – Carlos Ruiz Zafon
57. Opowieść o dwóch miastach – Charles Dickens
58. Nowy wspaniały świat – Aldous Huxley
59. Dziwny przypadek psa nocną porą (Dziwny przypadek z psem nocną porą) – Mark Haddon
60. Miłość w czasach zarazy – Gabriel Garcia Marquez
61. Myszy i ludzie (O myszach i ludziach) – John Steinbeck
62. Lolita – Vladimir Nabokov
63. Tajemna historia – Donna Tartt
64. Nostalgia anioła – Alice Sebold
65. Hrabia Monte Christo – Alexandre Dumas
66. W drodze – Jack Kerouac
67. Juda nieznany – Thomas Hardy
68. Dziennik Bridget Jones – Helen Fielding
69. Dzieci północy – Salman Rushdie
70. Moby Dick – Herman Melville
71. Oliver Twist – Charles Dickens
72. Dracula – Bram Stoker
73. Tajemniczy ogród – Frances Hodgson Burnett
74. Zapiski z małej wyspy – Bill Bryson
75. Ulisses – James Joyce
76. Szklany kosz – Sylvia Plath
77. Jaskółki i Amazonki – Arthur Ransome
78. Germinal – Emile Zola
79. Targowisko próżności – William Makepeace Thackeray
80. Opętanie – AS Byatt
81. Opowieść wigilijna – Charles Dickens
82. Atlas chmur – David Mitchell
83. Kolor purpury – Alice Walker
84. Okruchy dnia – Kazuo Ishiguro
85. Pani Bovary – Gustave Flaubert
86. A Fine Balance – Rohinton Mistry
87. Pajęczyna Szarloty – EB White
88. Pięć osób, które spotykamy w niebie – Mitch Albom
89. Przygody Sherlocka Holmesa – Sir Arthur Conan Doyle
90. The Faraway Tree Collection – Enid Blyton
91. Jądro ciemności – Joseph Conrad
92. Mały Książę – Antoine De Saint-Exupery
93. Fabryka os – Iain Banks
94. Wodnikowe Wzgórze – Richard Adams
95. Sprzysiężenie głupców (Sprzysiężenie osłów) – John Kennedy Toole
96. Miasteczko jak Alece Springs – Nevil Shute
97. Trzej muszkieterowie – Alexandre Dumas
98. Hamlet – William Shakespeare
99. Charlie i fabryka czekolady – Roald Dahl
100. Nędznicy – Victor Hugo

Mój wynik to 35/100

wtorek, 25 października 2016

Oleje tłoczone na zimno - dlaczego warto je wprowadzić do swojej diety?

ruchu Oleje tłoczone na zimno są produkowane z wysokiej jakości surowców, a dodatkowo stanowią doskonałe źródło Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych, których organizm ludzki nie jest w stanie wytworzyć samodzielnie. Tłuszcze roślinne nieoczyszczone są dużo korzystniejsze dla zdrowia niż nasycone tłuszcze zwierzęce, dlatego warto je wprowadzić do codziennej diety.



Zalety olejów tłoczonych na zimno


Oleje tłoczone na zimno są chętnie wybierane przez osoby dbające o zdrowie. Podczas procesu tłoczenia na zimno w odpowiednio niskiej temperaturze, olej nie traci substancji odżywczych i witamin. Natomiast produkowanie oleju rafinowanego w wysokiej temperaturze powoduje utratę większość substancji pozytywnie wpływających na ludzki organizm. Oleje tłoczone na zimno są bardzo cennym źródłem witamin F (NNKT, czyli Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych), które obniżają poziom złego cholesterolu, zapobiegają chorobom serca i wspomagają pracę całego organizmu oraz mają działanie przeciwnowotworowe.

Świeży, tłoczony na zimno i nieoczyszczony olej roślinny wyróżnia się delikatnym smakiem oraz aromatem, w którym wyczuć można charakterystyczną nutę nasion, z jakich został wytłoczony. Warto jednak pamiętać, że oleje tłoczone na zimno powinny być przechowywane w odpowiedniej temperaturze i w ciemnym miejscu, dzięki temu dłużej zachowają swój smak i aromat.

Olej tłoczone na zimno w diecie

W sklepach znajdziemy bardzo wiele rodzajów olejów tłoczonych na zimno. Szeroki asortyment oferuje między innymi podlaski producent Olejowe Smaki. Wprowadzając do swojej diety ten zdrowy produkt, warto zaopatrzyć się w kilka różnych olejów, biorąc pod uwagę ich przeznaczenie. Należy wiedzieć, że nie każdy olej nadaje się do smażenia, czyli używania w wysokich temperaturach. Niektóre oleje mają niską temperaturę dymienia, w której olej pali się, a wtedy zaczynają być uwalniane szkodliwe związki. Taki olej najlepiej używać do potrwa tylko na zimno, np. jako dodatek do sałatki. Do smażenia możemy używać oliwy z oliwek, oleju rzepakowego lub słonecznikowego.

Olej rzepakowy tłoczony na zimno jest bardzo cennym źródłem witaminy A, E, K i D, a także kwasów Omega. Natomiast olej słonecznikowy zawiera duże ilości witaminy E, steroli roślinnych oraz NNKT, w tym Omega 3 i 6. Olej ten nadaj się do smażenia, a także jako dresing do surówek i sałatek.

Olej wytłoczony z lnu najwyższej jakości może zawierać nawet 50% kwasów Omega 3, które odpowiadają za obniżenie cholesterolu i ciśnienia krwi. Produkt ten działa pozytywnie na układ krążenia, nerwowy i trawienny człowieka. Olej lniany ma specyficzny smak, który wpływa na ostateczny smak potrawy i powinien być używany jako dodatek na zimno.
Oleje tłoczone na zimno, ze względu na ogromną ilość substancji biologicznie czynnych, powinny być na stale wprowadzone do diety człowieka. Zawartość NNKT, steroli i tekoferoli w tego typu olejach chroni organizm ludzki przed rozwojem chorób sercowo–naczyniowych, przed nowotworami, a także zapobiega otyłości.


Katalog blogów

Katalog-blogow.pl
© N. o kosmetykach 2012 | Blogger Template by Enny Law - Ngetik Dot Com - Nulis