piątek, 20 maja 2011

Pierwsza relacja ze spotkania z Tony Moly

Opinie wystawiam na podstawie dwóch dni używania, pełna recenzja będzie za jakiś tydzień, bo na razie jeszcze jeden podkład z Daxa testuję.

Zacznijmy od zdjęcia, po prawej bez jakiegokolwiek makijażu, po lewej z BB Creamem Tony Moly Cutie Beauty #01 Tomboy Chris. Nie wiem czy widać na zdjęciu, ale nie jest to bardzo jasny BB, powiedziała bym, że nawet moją lekką opaleniznę (muśnięcie słońcem) wyciągnął i ma ładny kolor na buzi. Trochę długo dopasowuje się do koloru skóry i w nią wtapia, ale ma śliczny zapach (skądś go znam, ale nie wiem skąd). Jeżeli chodzi o krycie... wczoraj nałożyłam go mniej i było mniejsze, dziś nałożyłam go więcej i jest bardzo dobre, widać do bardziej wypukłe krostki, ale nie mam tylu plamek na twarzy i nawet czerwone krostki wyglądają na jaśniejsze. Minus za trwałość. Malowałam się około 7 rano, a o 9 już czułam jak mi podkład z nosa spływa i to dosłownie, miałam tłusty nos strasznie =[ natomiast jest bardzo dobry dla moich suchych policzków. Nie wiem dlaczego jest polecany dla tłustej skóry ze skłonnością do trądziku, może po kilku dniach moja skóra się do niego przyzwyczai i nie będzie taka tłusta.




3 komentarze:

  1. jestem aktualnie w trakcie testowania kremu BB z różnych firm (skin79, tony moly, etiude house). Jestem zachwycona tymi kremami. Jak jesteś zainteresowana kosmetykami tony moly zapraszam na moją stronę www.tonymoly.pl lub profil na facebooku http://www.facebook.com/tonymolypl
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. aktualnie prowadzę także bloga o kosmetykach ilovetonymoly.blogspot.com Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jednej z moich najbardziej ulubionych BB jest od Tony Moly - Little Me Petit Cotton BB. Kapitalny i w dodatku taniocha. Polecam do przetestowania kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń

Katalog blogów

Katalog-blogow.pl
© N. o kosmetykach 2012 | Blogger Template by Enny Law - Ngetik Dot Com - Nulis