wtorek, 14 czerwca 2011

Rozbiórka i zakupy.

Dobrze, że robię zakupy przez Internet, bo inaczej wyglądała bym dzisiaj tak:



Czekam niecierpliwie na produkty z dwóch rozbiórek na wizażu. W rozbiórkach wzięłam:
-Lioel Beyond the Solution
-Missha PC #23
-Skinfood Aloe
-Lioel Vita Shake Pack Kiwi i Blueberry po 1 szt.

oraz

-Ginvera Marvel gel
-maseczkę z guano słowika japońskiego
-plasterek Nesura
-Skin Food Peach pore sake serum


I zrobiłam jeszcze zakupy w sklepie paatal.pl
-żel do kąpieli jagodowy
-balsam do ust
-odżywka do włosów
-tusz do rzęs
-cienie do powiek
-kredka do oczu
-podkład

i coś jeszcze, ale nie pamiętam =]

Oczywiście wszystko przetestuję już niebawem i opiszę na blogu!

8 komentarze:

  1. Czekam z niecierpliwością.Zupełnie nie wiem co zrobię przez najbliższe kilka dni.Wyjeżdżam na szkolenie z pracy i niestety raczej nie bd mieć dostępu do internetu i bloga;/ Zresztą później nie będzie lepiej, bo póki co weekendowo z doskoku;/
    Oj bd tęsknić:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe ja też. Rozbiórka jedna powinna dojść w tym tygodniu a i paatal ponoć szybko wysyła =] Ja w pracy siedzę cały czas. Uroki bycia copywriterem. Mogę pracować 24 h na dobę we własnym domu przy własnym komputerze =] Więc trochę pracuję, trochę się uczę (sesja) i siedzę na blogu =]

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze raz ja...Byłam na tej stronie i nie wierzę oczom.Dlaczego tam kosmetyki są takie tanie?Zamawiałaś już tam wcześniej?Wszystko z nimi ok?

    OdpowiedzUsuń
  4. No ja również nie narzekam.Fakt do nowej pracy bd mieć kawałek z mieszkania, ale za to sama ustalam grafik i liczbę godzin.Chociaż i ta pierwszy miesiąc przesiedzę tam max długo.Pasuje trochę zarobic na nową turę kosmetyków.
    Poza tym chcę sobie zakupić nowy zestaw pędzi, lepszych jakościowo niż te które obecnie mam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ech ja ciągle zbieram i wydaje. Teraz w bloga się zaangażowałam to na kosmetyki do testów =]

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nawet uzbierałam na samochód, ale szkoda gadać.
    Kupiłam w sylwestra a w lutym jakiś przeuroczy pan jadący tirem zepchnął mnie z drogi...Z mojego pięknego autka została kupa złomu, a gość uciekł zanim udalo mi się wysiąść;/ Ale za to potwierdziło się powiedzenie"złego diabli nie biorą", bo ja nadal jestem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja miałam kadeta po tuningu:D Co do ubezpieczenia niestety sama wszystko opłacałam, bo żadne z rodziców nie zgodziło się wziąć auta jako współwłaściciel...

    OdpowiedzUsuń

© N. o kosmetykach 2012 | Blogger Template by Enny Law - Ngetik Dot Com - Nulis