sobota, 8 lutego 2014

Recenzja - Kolastyna - oczyszczająca maseczka do twarzy

W wygranej paczce kosmetyków Kolastyna było bardzo dużo rzeczy. Jednak zaczęłam sobie testowanie powoli od tych produktów, które mi się już pokończyły lub też maseczek. Wersja nawilżająca trafiła do mojej mamy i sobie jeszcze leży. Ja przygarnęłam wersję oczyszczającą - collasten complex, glinka wulkaniczna. Dodam, że coś od pewnego czasu glinki wulkaniczne czy te z nad Morza Martwego mnie uczulały... jak wyszło tym razem?



Obietnice producenta:
Zawiera unikalny Collasten Complex (Kolagen, Elastyna, Glikogen). Intensywnie nawilża skórę, przywraca elastyczność, pobudza proces regeneracji komórek. Glinka Wulkaniczna w połączeniu z Collasten Complex usuwa martwe komórki naskórka i toksyny, przywraca skórze równowagę.  Do spłukania po 10-15 minutach od nałożenia.   

Skład: Aqua, Kaolin, Urea, Glycerin, Talc, Magnesium Aluminium Silicate, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Soluble Collagen, Glycogen, Hydrolized Elastin, Xanthan Gum, Polysorbate 20, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Biotin, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Sodium Hydroxide.

Moja opinia:
Po pierwsze zwróćmy uwagę na skład... jest bardzo długi, co oznacza, że daleko mu do naturalnego. No i te wszystkie cyferki nie wróżą nic dobrego. Jednak na 3 miejscu jest tajemnicze urea - siuśki jak to niektórzy mawiają, ale jest to jeden z najlepszych składników nawilżających. Jak już kiedyś wspominałam mnie lekko obrzydza, ale cóż. Przełamałam się no!

Do rzeczy. Maseczka ma typowo maseczkowy zapach. Nie czuć żadnej glinki, chociaż jest zielono-szara. Rozprowadza się dobrze. Zmywa się dobrze. Zasycha dość szybko. Nie sprawdzałam z zegarkiem w ręku ile czasu ją trzymam na twarzy, ale jeszcze pare minut po zaschnięciu była na mojej buźce. Tym razem mnie nie podrażniło. Byłam zdziwiona, ale pozytywnie. Intensywnego nawilżenia nie zauważyłam, ale też nie wysusza. Na elastyczność skóry nigdy nie narzekałam, więc nie wiem czy ma jakiś wpływ. I zdanie kluczowe napisane przez producenta "Glinka Wulkaniczna w połączeniu z Collasten Complex usuwa martwe komórki naskórka i toksyny" Działa! Naprawdę skóra po zmyciu maseczki jest jak po dobrym peelingu. Mimo, że maseczka sama w sobie nie ma żadnych drobinek peelingujących. Skóra gładka, mięciutka i czuć pod palcami, że dobrze oczyszczona z martwego naskórka. Używając jej przez 1,5 tygodnia nie musiałam robić peelingu! Pory są po niej zwężone, ale niestety nie oczyszczone. Cera jest zmatowiona przez kilka godzin. Zawsze zaczynam od końca! Najważniejsze: maseczka wystarczyła mi na 3 użycia na samą twarz oczywiście. Wydajność tych 10 ml oceniam pozytywnie. Podsumowując kupię ponownie i na pewno zagości u mnie na stałe. Jest to jedna z najlepszych maseczek jakie miałam.

16 komentarze:

  1. Chętnie ją wypróbuję, jeszcze nie miałam nic z Kolastyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam pare rzeczy, ale jak wiadomo każda firma ma lepsze i gorsze produkty :D

      Usuń
  2. Uwielbiam maseczki. Przy najbliższej okazji ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że nie robią tych maseczek w tubkach - bo osobiście za saszetkami średnio przepadam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż jak coś chcę tylko sprawdzić to saszetka jest najlepszym wyjściem, ale jak mi się spodoba to faktycznie tubka wypada korzystniej i cena i jej przechowywanie po otwarciu.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mi może spokojnie zastąpić peeling :D

      Usuń
  5. ja lubie glinki i glinki z biedry :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sobie ostatnio kupiłam tą z Biedronki... skład mega krótki i bardzo naturalny. Zobaczymy co to będzie.

      Usuń
  6. Bardzo lubię maseczki glinkowe. Ta zapowiada się ciekawie. Jak spotkam, to wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie miałam różne odmiany, ale tylko zielonej glinki :/

      Usuń
  7. o to widze, ze musze jej koniecznie poszukac ;D uwielbiam takie dobre saszeteczki ;D i wlansie chce tez glinke, w lutym ide kupic, nie ma co zwlekac ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się ostatnio nacięłam na glinki i teraz wybieram uważniej.

      Usuń
  8. Myślę, że przy najbliższej okazji też ją wypróbuję.
    A co do siuśków to jeśli działają to czemu nie, w perfumach stosuje się piżmo i jak się ludzie zachwycają.. :D
    Poza tym w trudnej sytuacji mocz można nawet wypić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i mogłabym Cię prosić o zamianę miejsc archiwum i blogów na które zaglądasz w prawym pasku. Strasznie długo musiałam przewijać na dół, fajnie by było też aby był grubszy, wtedy tematy postów by się ładnie wyświetlały. :))

      Usuń

Katalog blogów

Katalog-blogow.pl
© N. o kosmetykach 2012 | Blogger Template by Enny Law - Ngetik Dot Com - Nulis