wtorek, 29 kwietnia 2014

Recenzja- Kolastyna Refresh żel do mycia twarzy

Bardzo szybko wykańczam wszystkie żele i pianki do mycia, dlatego też i Kolastyna Refresh żel do mycia twarzy u mnie długo w łazience nie pomieszkała.


Opis producenta:
Zanieczyszcenia, stres, makijaż... Warunki środowiskowe oraz tryb życia osłabiają kondycję skóry, przyczyniające się do jej odwodnienia, utraty elastyczności i zdrowego kolorytu. Kolastyna stanowi dla Twojej skóry tarczę ochronną oraz niezawodne towarzystwo podczas codziennych zabiegów pielęgnacyjnych. Nasze technologicznie zaawansowane formuły wspomagają prawidłowe funkcjonowanie skóry każdego dnia. Unikalna kompozycja kolagenu, elastyny i glikogenu, w połączeniu z minerałami (magnez, miedź, cynk) usprawnia metabolizm i proces dotlenienia komórek skóry. Alpantha Complex optymalnie nawilża i wygładza, wspomaga proces odnowy naskórka. 

Moja opinia:
Po pierwsze żel się sprawdza. Zmywa makijaż (nawet azjatyckie BB!), ale też i skórę "po nocy" ładnie oczyści. Jednocześnie nie wysusza, ale też nie nawilża. Cera jest taka normalna po nim. Elastyczność... cóż ja mam skórę elastyczną samą z siebie. Jednak zauważyłam, że żel działa inaczej w zależności od stanu mojej cery. Jak była przesuszona to też ją przesuszał, jak była nawilżona to po myciu nadal była nawilżona. Jednocześnie dobrze zmywa sebum, ale nie oczyszcza porów. Ma bardzo ładny zapach. Wydajność no cóż... niecały miesiąc. Z tubki bardzo dobrze wyciska się żel, nawet jak się kończył. Ogólnie jest to dobry produkt.

10 komentarzy:

  1. Myślę że kiedyś na pewno znajdzie się w mojej łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też go mam ale czeka na otwarcie:]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś za Kolastyną nie przepadam, sama nie wiem dlaczego;/

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie jakoś żele zawsze wystarczają max na miesiąc bądź 1,5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie różnie. Micel z Biedry zawsze szybciej znika niż wszystko inne, a żel z Mizon starczył na bardzo długo mimo malutkiej chyba 60 ml pojemności.

      Usuń

Komentując posty na blogu wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics, Google AdSense i technologię Blogger.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies.

Copyright © 2016 N. o kosmetykach , Blogger