wtorek, 6 czerwca 2017

Lush life... recenzja - odżywka i szampon w kostce

Co prawda w Polsce kupić kosmetyki Lush to wielkie wyzwanie i najlepiej jest to zrobić przez Internet z zagranicznego sklepu internetowego, ale warto się poświęcić poszukiwaniom i wypróbować na sobie kosmetyki, o których tak wiele osób mówi same dobre rzeczy. Ja swoje dobrocie z Lush kupiłam w Słowenii, w Ljubljanie. O tak nawet takie małe państewko ma Lush a my nie.


Zawsze byłam ciekawa jak działają te szampony i odżywki do włosów w kostce, więc skusiłam się na te dwie rzeczy plus maseczkę do twarzy, ale ona jest tak genialna, że zasługuje na osobny post :)


Odżywka do włosów "Jungle"

Jak klikniecie na zdjęcie będziecie mogli zobaczyć skład. WOW robi wrażenie i nie tylko, gdy się go czyta, ale przede wszystkim, gdy użyje się odżywki na włosach.



Gwoli ścisłości tak wygląda kostka balsamu po używaniu przez dwa miesiące. Zostało mi dobre pół (na wysokość). Jest bardzo wydajna. Jak jej używać? Cóż ja najpierw myję włosy, spłukuje pianę i jeszcze na bardzo mokrych włosach przecieram je tą kostką. Po prostu pasmo po paśmie przecieram włosy. Odkładam kostkę, wmasowuje produkt, którego nie widać, ale czuć zapach i w sumie tworzy się taka mleczna woda. Spłukuje i gotowe. Czuć różnicę. Włosy są przyjemne w dotyku, czuć, że są nawilżone i wygładzone, a do tego sypki i błyszczące. Odżywka ma faktycznie zapach jungli. Czuć rośliny, zioła, drzewa, trochę może sosnę. Zapach jest intensywny, ale na włosach szybko znika. Niestety :(

Szampon do włosów "Montalbano" cytrynowy

Tutaj tak samo warto powiększyć zdjęcie i spojrzeć na skład. Jest SLS, ale potem dużo fajnych rzeczy.


Szamponu też używam od 2 miesięcy i cóż kostka zmniejszyła się może o 3-4 mm. Te grudki, które widać były kiedyś zalane produktem.  Szamponu używam trochę inaczej niż odżywki. Najpierw namaczam włosy, potem ręce. W mokrych rękach spieniam szampon i tę pianę nakładam na włosy. Naprawdę bardzo dobrze myje włosy. Obojętnie czy był na nich lakier, czy są mega brudne, bo tydzień nie były myte, czy też są tylko dwudniowe. Domyje wszystko. A jednocześnie nie zauważyłam, żeby przyspieszał spływanie koloru farby do włosów. Włosy są po nim czyste, sypkie, ale też zadbane. Łatwo się rozczesują i nie są przesuszone. Są po prostu naturalne. Bardzo często myje tylko nim włosy i nic więcej nie robię, bo już nie muszę. Szampon ma ładny cytrynowy zapach.

Podsumowując

Jestem bardzo zadowolona z obu produktów i na pewno kupię je kolejny raz. No i oczywiście odżywka zużywa się 2 razy szybciej niż szampon, ale u mnie to akurat norma ;)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Katalog blogów

Katalog-blogow.pl
© N. o kosmetykach 2012 | Blogger Template by Enny Law - Ngetik Dot Com - Nulis